Aleksander Herbst (1840-1863). Urodził się 27
lutego 1840 roku w Wągrowcu. W Trzemesznie
pobierał nauki od 1857 roku. Z dziennika
szkolnego z roku 1861/62 wynika, że mieszkał na stancji na Nowym Mieście (czyli
obecnie okolice pl. Powstańców). Należał
do Towarzystwa Narodowego Tomasza Zana.
Pełnił m.in. funkcję przełożonego oddziału. Nie uczestniczył w wyprawie gimnazjalistów do
powstania styczniowego. Zapewne powodem
była matura, którą zdawał na przełomie lutego i marca. 17 kwietnia 1863 roku sąd w Trzemesznie
wymierzył mu 3 dni więzienia (za udział TN).
Wiosną wyruszył do Królestwa Polskiego.
Zginął z ran odniesionych w bitwie pod Nową Wsią 26 kwietnia 1863
roku. W szkole zachował sie komplet jego
prac maturalnych.
sobota, 4 maja 2013
piątek, 3 maja 2013
Wacław Zaremba
Wacław Zaremba
(1845-1904). Urodził się w Sadach
koło Poznania 3 kwietnia 1845 roku. Nauki
pobierał najpierw w gimnazjum w Lesznie a od 1857 roku był uczniem
trzemeszeńskiego gimnazjum. Należał do aktywnych
członków Towarzystwa Narodowego Tomasza Zana, które działało w trzemeszeńskiej
szkole. Nosił pseudonim Izasław. Z zachowanego dziennika z roku szkolnego
1861/62 wynika, że mieszkał w Trzemesznie na stancji u niejakiego
Szymańskiego przy rynku. Sprawozdanie
szkolne za rok szkolny 1861/62 podaje, ze 19 sierpnia 1862 roku podczas
uroczystości zakończenia roku szkolnego
jako uczeń wyższej sekundy deklamował „ Corneille, Cinna, Akt IV. sc. 3.”
28 lutego 1863 będą
uczniem prymy wraz z grupą młodzieży wyruszył do powstania styczniowego - w
1903 roku opublikowane zostały jego wspomnienia z tego czasu pt. „Wyprawa
Garczyńskiego i więzienie pruskie”. Gdy gimnazjaliści przybyli w okolice Ruchocina Zarembę skierowano do
oddziału konnicy. Jak pisał „rozdano nam zaraz lance a raczej świeżo ostrugane
dość ciężkie drągi, grotami żelaznymi na końcach opatrzone (...) Za to każdy z
nas umiał dobrze konno jeździć, bo owych 35 ludzi składało sie z synów
obywatelskich, na wsi wychowanych, z ekonomów, pisarzy gospodarczych i dwóch
lub trzech dawniejszych ułanów czy huzarów pruskich.” Po bitwie pod Dobrosołowem i Mieczownicą
przedarł się przez granicę - „Granice przekroczyliśmy o samym zachodzie, a w
lesie ruchocińskim poschodziliśmy dopiero z koni, które zupełnie wyczerpane
pokładły sie na ziemi, nie chcąc nawet dotknąć podanego im obroku. Tutaj złożyliśmy broń, która miano zakopać
lub przenieść w inne miejsce.” Sam
skierował się ku Ruchocinowi, gdzie schronił się u rządcy majątku. Gdy do wsi
dotarli Prusacy uciekł w stronę lasu.
Został jednak pojmany- nie przyznał sie do udziału w powstaniu, lecz
zdradziły go ostrogi. W ten sposób
trafił do pruskiego więzienia w
Witkowie, wraz z nim znaleźli się tam jego szkolni koledzy Michał Michalski i
Paulus (nie znamy imienia). Po dwóch
tygodniach trafił do więzienia w Gnieźnie
Tam poważnie zachorował i został wypuszczony
po kilku tygodniach. „ Taczając się nieledwie skutkiem słabości dowlokłem się
do hotelu Wnukowskiego, gdzie mnóstwo obywatelstwa ziemiańskiego było
zgromadzonem- zaczęto mnie się wypytywać o rozmaite rzeczy, lecz P. Edmund
Mikorski z Kruchowa, widząc mnie tak zniszczonego chorobą i osłabionego, wziął
pod swoją opiekę i za jego staraniem do
domu rodzinnego sie dostałem. Tutaj do
reszty choroba mnie zmogła przykuwając na dwa przeszło miesiące do łoża”.
![]() |
| Dziennik Poznański 16.03.1904 |
Jak podaje M. Paluszkiewicz 17 kwietnia 1863 roku sąd
w Trzemesznie wymierzył Zarembie 3 dni więzienia. Wg tegoż autora Wacław Zaremba w 1864 roku
zdał maturę we Wrocławiu. Następnie studiował medycynę we Wrocławiu (1865-67),
Wurtzburgu i w 1869 uzyskał stopień doktora w Berlinie. W czasie studiów we Wrocławiu należał do Towarzystwa
Literacko- Słowiańskiego. Później
pełnił praktykę lekarską. Zmarł 13 marca 1904 roku w Krakowie, jego grób
znajduje się na cmentarzu Rakowickim (kw.
VII, gr. rodz.).
Maciej Adamski
Żródła:
W. Zaremba, Wyprawa
Garczyńskiego i więzienie pruskie [w] W czterdziestą rocznicę powstania styczniowego 1863-1903, Lwów 1903, s.526-537.
M. Paluszkiewicz, Słownik członków tajnych towarzystw samokształceniowych młodziezy gimnazjalnej na terenie b. W. Księstwa Poznanskiego za czasów zaboru pruskiego do 1918 r., maszynopis, archiwum Zespołu Szkól Gimnazjum i Liceum im. M. Kosmowskiego w Trzemesznie
Dwudzieste i trzecie sprawozdanie Królewskiego Katolickiego Gimnazjum w Trzemesznie z roku szkolnego 1861-1862, Trzemeszno 1862.
piątek, 19 kwietnia 2013
Władysław Kaliński
Władysław Kaliński- był członkiem Towarzystwa Narodowego im. T. Zana, pseudonim "Poraj". 3 V 1862 roku został wybrany na przełożonego pododdziału Towarzystwa Narodowego. 17 IV 1863 sąd w Trzemesznie wymierzył mu karę czterech tygodni pozbawienia wolności i wydalenia z gimnazjum.
Kaliński zdawał maturę w 1864 roku w Gimnazjum Marii Magdaleny w Poznaniu. Brał udział w wyprawie na powstanie i w bitwie pod Mieczownicą, która odbyła się 2 III 1863 r.
Kinga Mazur
Kaliński zdawał maturę w 1864 roku w Gimnazjum Marii Magdaleny w Poznaniu. Brał udział w wyprawie na powstanie i w bitwie pod Mieczownicą, która odbyła się 2 III 1863 r.
Kinga Mazur
niedziela, 14 kwietnia 2013
Antoni Brochowicz-Ogrodowicz
Otrzymaliśmy niedawno list od pana Jerzego Bajka, który jest
prawnukiem Antoniego Ogrodowicza, ucznia naszego gimnazjum i zarazem powstańca
styczniowego. Poniżej krótki biogram oparty na informacjach przekazanych przez
p. Bajka.
Antoni Mikołaj Brochowicz-Ogrodowicz urodził się 6 kwietnia
1846 r. w Parlinie niedaleko Świecia nad
Wisłą. Jego ojciec kapitan Antoni Napoleon Brochowicz-Ogrodowicz był żołnierzem
uczestnikiem powstania listopadowego (walczył m.in. pod Olszynką Grochowską). W 1834 poślubił Apolonię Łebińską. Wkrótce po narodzinach kolejnego syna jakim
był Antoni Mikołaj rodzina Ogrodowiczów przeniosła się do Słowikowa pod
Trzemesznem. Od 1856 roku Antoni Ogrodowicz
pobierał nauki w trzemeszeńskim gimnazjum. Z zapisu z dziennika lekcyjnego z roku
szkolnego 1861/62 wynika, że mieszkał na stancji w Trzemesznie pod numerem 118
u Więckowskiego. W dzienniku tym
znajdujemy nieczytelną adnotację z datą 6 marca 1863, jego nazwisko jest też
przekreślone (był w tzw. wyższej tercji, czyli klasie III). Wynikałoby z tego,
że przerwał wówczas naukę. Z informacji
rodziny wynika natomiast, że do powstania udał się jako uczeń gimnazjalny. Obie
informacje, nie muszą się wykluczać, po przerwie mógł podjąć naukę na nowo (rozwiązanie
zagadki znajduje się chyba w archiwum archidiecezjalnym w Gnieźnie, które
posiada dziennik ze spisem uczniów z roku szkolnego 1862/63). Wg informacji
rodziny był też członkiem działającego w szkole Towarzystwa Narodowego im. Tomasza Zana.
Po klęsce wyprawy trzemeszeńskiej trafił do oddziału Edmunda
Calliera. Walczył miedzy innymi pod Olszakiem (22 marca). Za okazane męstwo został mianowany
podoficerem w kompanii strzelców. Później w potyczce pod Ślesinem został lekko
ranny w łydkę. Następnie walczył pod wsią Ruszków w oddziale Józefa
Seyfrieda a potem pod Brdowem w oddziale
Younga de Blankenhaeima. Po tej klęsce
wziął udział w kolejnych potyczkach pod Grochowiskami, Ignacewem, Kleczewem i
Izbicą. Pułkownik Callier mianował go
porucznikiem. W drugiej połowie 1863
roku ukrywał się w lasach kazimierskich a następnie został powołany do służby
organizacyjnej, m.in. transportował broń.
Przebywał w majątku Stanisława Poleskiego w Kałęczynie. Na wiosnę 1864 roku powstanie na Kujawach
upadło i Antoni Ogrodowicz przedostał się do zaboru pruskiego.
Po powstaniu rozpoczął pracę w zakładach Hipolita
Cegielskiego. W 1870 roku poślubił
Helenę Kryńską (1848-1910). Z małżeństwa
tego na świat przyszło 9 dzieci. Po śmierci żony przeniósł się do Fabianek koło
Włocławka, gdzie mieszkał do końca życia.
26 maja 1923 roku na mocy dekretu
marszałka Józefa Piłsudskiego odebrał Order Virtuti Militari. Zmarł 28
listopada 1927 roku i został pochowany na cmentarzu komunalnym we Włocławku. Warto dodać, że powstańcem był również starszy
brat Antoniego Władysław Ogrodowicz, także uczeń trzemeszeńskiego gimnazjum.
czwartek, 21 marca 2013
Marian Langiewicz- bohater powstania i gwiazda światowych mediów
Postać Mariana Langiewicza przewija się przez kolejne odcinki programu "Kronika powstania styczniowego" emitowanego przez Program Pierwszy Polskiego Radia.
Oto link:
http://www.polskieradio.pl/7/2612/Artykul/795885,Langiewicz-%E2%80%93-bohater-powstania-i-gwiazda-swiatowych-mediow
Upadkowi dyktatury Langiewicza poświęcona została natomiast inna audycja:
http://www.polskieradio.pl/7/2612/Artykul/806267,Koniec-dyktatury-Langiewicz-w-czolnie-i-wiezieniu
Warto zwrócić uwagę, że w tym odcinku kroniki jest mowa o kolejnym naszym absolwencie dr Julianie Łukaszewskim ( 11:06; jego postać opisaliśmy w jednym z poprzednich postów).
Wszystkie audycje można odsłuchać po kliknięciu na link umieszczony obok znaku głośnika.
Oto link:
http://www.polskieradio.pl/7/2612/Artykul/795885,Langiewicz-%E2%80%93-bohater-powstania-i-gwiazda-swiatowych-mediow
Upadkowi dyktatury Langiewicza poświęcona została natomiast inna audycja:
http://www.polskieradio.pl/7/2612/Artykul/806267,Koniec-dyktatury-Langiewicz-w-czolnie-i-wiezieniu
Warto zwrócić uwagę, że w tym odcinku kroniki jest mowa o kolejnym naszym absolwencie dr Julianie Łukaszewskim ( 11:06; jego postać opisaliśmy w jednym z poprzednich postów).
Wszystkie audycje można odsłuchać po kliknięciu na link umieszczony obok znaku głośnika.
poniedziałek, 4 marca 2013
Wzruszający list, Roman Kencer (vel Kentzer)
Najbardziej poruszającym momentem czwartkowej uroczystości było wystąpienie p. Mariusza Muzioła z Bydgoszczy, który odczytał list Romana Kencera (inna pisownia to Kentzner), 19-letniego wówczas gimnazjalisty napisany 28 lutego 1863 roku. Roman Kencer zginął dwa dni później 2 marca w boju pod Mieczownicą.
Roman Michał Andrzej Kentzeru urodził się 13 lutego 1844 roku w Mąkowarsku ( Mąkowarsko w pobliżu Koronowa). Był najstarszym był najstarszym synem Jana Chryzostoma Kentzera i Anny Słomskiej. Jego śmierć wywarła wielkie wrażenie - chłopcom w rodzinie Kencerów wielokrotnie nadawano imię Roman. W ślady Romana poszli inni z rodziny, np. Stefan Kentzer, który opuścił Gimnazjum Klasyczne w Bydgoszczy, aby wziąć udział w wojnie z bolszewikami w 1920 r., przeżył i powrócił do szkoły. Bronisława Kentzera , bydgoskiego przemysłowca, zamordowali Niemcy tuż po wkroczeniu do Bydgoszczy, spoczywa najprawdopodobniej w Dolinie Śmierci w Fordonie. W powstaniu warszawskim poległ Marian Kentzer ps. Marek.( informacje uzyskaliśmy od Panstwa Muziołów)
List dotąd nie był powszechnie znany. Stąd też wielkie wzruszenie wielu osób w tym i Pana Muzioła.
Poniżej publikujemy treść listu.
Miłość ojczyzny przemogła w mem sercu miłość rodziców i dla tego, pomimo wszelkich Twych przestróg, Najdroższy Ojcze, udaję się w podróż do braci naszych w Królestwie, abym i ja dołożył się mą prawicą i dopomógł im ku wyswobodzeniu się z pod jarzma moskiewskiego. Przepraszam Cię stokroć drogi Ojcze, żem to bez Twego pozwolenia uczynił i zaklinam Cię i proszę na Boga, daruj mi to, i udziel mi Twoje ojcowskie błogosławieństwo. Przyznaję ja to wprawdzie że wiele Wam tym mojem postępkiem uczynię zmartwienia, zwłaszcza że tak wiele mozołów i kłopotów ponieść musieliście, nim żeście mnie tak daleko przyprowadzili, ale im większa ofiara z mej strony, tem większa będzie zasługa przed Bogiem i Ojczyzną. Ponieważ zaś z całego Gimnazjum kto tylko miał tyle sił, ruszył do Polski, dla tego ja wyrodnym byłbym synem i wstydzić bym się musiał przed całym światem, gdybym tego nie uczynił. Nie miejcie o mnie strachu, szczególnie Ty najdroższa Matko, bo Bóg o mnie pieczę mieć będzie, albowiem gdym miał odchodzić, usprawiedliwiłem się przed Bogiem przez spowiedź świętą i krzyżami się obłożyłem. Żegnam Ciebie, drogi Ojcze i proszę jeszcze raz jak najusilniej abyś mi ojcowskie błogosławieństwo udzielić raczył. Żegnam Ciebie najdroższa Matko abym mógł wroga bić, a mnie kule omijały. Żegnam wreszcie całą rodzinę braci i siostry. Przepraszam Cię drogi Ojcze żem swą ręką tego nie pisał bo mi ręka drżała i spieszyłem się bardzo a więc tylko dyktowałem.
Roman Kencer
Roman Michał Andrzej Kentzeru urodził się 13 lutego 1844 roku w Mąkowarsku ( Mąkowarsko w pobliżu Koronowa). Był najstarszym był najstarszym synem Jana Chryzostoma Kentzera i Anny Słomskiej. Jego śmierć wywarła wielkie wrażenie - chłopcom w rodzinie Kencerów wielokrotnie nadawano imię Roman. W ślady Romana poszli inni z rodziny, np. Stefan Kentzer, który opuścił Gimnazjum Klasyczne w Bydgoszczy, aby wziąć udział w wojnie z bolszewikami w 1920 r., przeżył i powrócił do szkoły. Bronisława Kentzera , bydgoskiego przemysłowca, zamordowali Niemcy tuż po wkroczeniu do Bydgoszczy, spoczywa najprawdopodobniej w Dolinie Śmierci w Fordonie. W powstaniu warszawskim poległ Marian Kentzer ps. Marek.( informacje uzyskaliśmy od Panstwa Muziołów)
List dotąd nie był powszechnie znany. Stąd też wielkie wzruszenie wielu osób w tym i Pana Muzioła.
Poniżej publikujemy treść listu.
Trzemeszno d. 28.2.63
Kochani Rodzice!
Miłość ojczyzny przemogła w mem sercu miłość rodziców i dla tego, pomimo wszelkich Twych przestróg, Najdroższy Ojcze, udaję się w podróż do braci naszych w Królestwie, abym i ja dołożył się mą prawicą i dopomógł im ku wyswobodzeniu się z pod jarzma moskiewskiego. Przepraszam Cię stokroć drogi Ojcze, żem to bez Twego pozwolenia uczynił i zaklinam Cię i proszę na Boga, daruj mi to, i udziel mi Twoje ojcowskie błogosławieństwo. Przyznaję ja to wprawdzie że wiele Wam tym mojem postępkiem uczynię zmartwienia, zwłaszcza że tak wiele mozołów i kłopotów ponieść musieliście, nim żeście mnie tak daleko przyprowadzili, ale im większa ofiara z mej strony, tem większa będzie zasługa przed Bogiem i Ojczyzną. Ponieważ zaś z całego Gimnazjum kto tylko miał tyle sił, ruszył do Polski, dla tego ja wyrodnym byłbym synem i wstydzić bym się musiał przed całym światem, gdybym tego nie uczynił. Nie miejcie o mnie strachu, szczególnie Ty najdroższa Matko, bo Bóg o mnie pieczę mieć będzie, albowiem gdym miał odchodzić, usprawiedliwiłem się przed Bogiem przez spowiedź świętą i krzyżami się obłożyłem. Żegnam Ciebie, drogi Ojcze i proszę jeszcze raz jak najusilniej abyś mi ojcowskie błogosławieństwo udzielić raczył. Żegnam Ciebie najdroższa Matko abym mógł wroga bić, a mnie kule omijały. Żegnam wreszcie całą rodzinę braci i siostry. Przepraszam Cię drogi Ojcze żem swą ręką tego nie pisał bo mi ręka drżała i spieszyłem się bardzo a więc tylko dyktowałem.
Roman Kencer
Przyjedź drogi Ojcze do
Trzemeszna i zabierz wszystkie rzeczy i książki dla brata, a gospodyni zapłać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






